Jest kilka obietnic z pokryciem w marzeniach i bez pokrycia w rzeczywistości. Jedna z nich "Dopóki tylko nogi będą nosić mnie... to zawsze na wędrówkę, zawsze będzie czas.
Ale nie było, długo nie było.
W końcu decyzja: wracam na szlak.
Wybór padł na Rudawy Janowickie. Do tej pory nie wiem, jak to się stało, że ten fragment Sudetów nie stanął na mojej drodze. Tym razem pretekstem nr 1 były Kolorowe Jeziorka. Serwis internetowy Rudaw Janowickich zawiera bardzo dużo przydatnych i dostępnie napisanych informacji.
Trzy dni spędzone na szlakach zachwyciły mnie. Krajobrazowo i przyrodniczo 100 % satysfakcji. Malownicze ruiny zamku Bolczów. Mnóstwo zakątków, w których można się powspinać na skałki, zrobić pamiątkowe zdjęcia i nacieszyć się harmonijnym połączeniem naturalnych skał i murów zamku (szkoda, że obecni architekci nie zawsze mają tyle szacunku dla krajobrazu).
Most, Starościńskie Skały, Fajka - malownicze skały i wijące się wśród nich szlaki turystyczne, zieleń w różnych wiosennych odcieniach: bukowym, modrzewiowym, brzozowym, świerkowym, jodłowym i nawet daglezjowym.
A na szlakach turyści: piesi i rowerzyści, w wieku od kilku miesięcy do kilkudziesięciu lat, uwolnieni na czas wędrówki od kłopotów dnia codziennego i od polityki z jedną cechą wspólną: urzeczeni krajobrazem i czerpiący radość z obcowania z przyrodą.
Dziś tylko zakwasy przypominają mi, że przerwa w wędrówce była zbyt długa.
Dobry adres na nocleg w Rudawach, blisko szlaków turystycznych w przepięknym otoczeniu.
:) Dobry zakwas nie jest zly Oj nie Ciesze sie ze majowka sie udala
OdpowiedzUsuńHmm po Oj nie mial byc wykrzyknik ale widze ze mi zjadlo. Pozdrowienia zza wielkiej wody
OdpowiedzUsuń